Warning: Undefined array key "HTTP_ACCEPT_LANGUAGE" in /home/platne/serwer181877/public_html/autoinstalator/rozwijai.com/wordpress149105/wp-content/db.php on line 9
Pierwsze wyroki, w których Sąd porusza kwestię korzystania przez prawnika z narzędzi AI. – Rozwij.AI

Pierwsze wyroki, w których Sąd porusza kwestię korzystania przez prawnika z narzędzi AI.

Kolejna wtopa prawnika przed Naczelnym Sądem Administracyjnym za brak weryfikacji treści wygenerowanych przez AI!

Profesjonalny pełnomocnik nie może korzystać z narzędzi sztucznej inteligencji w sposób bezrefleksyjny, z pominięciem jakiejkolwiek weryfikacji wytworzonych w ten sposób treści- tak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu o sygn. akt I OSK 590/26 ⚖️

Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. A jak Sąd odkrył, że pełnomocnik skorzystał z AI? Bardzo prosto- sprawdził przywołane przez pełnomocnika orzeczenia, na które ten powoływał się w piśmie. Okazało się, że albo nie istniały, albo dotyczyły materii zupełnie niezwiązanej z rozpatrywanym zagadnieniem.
A więc typowe halucynacje AI.

To drugie znane orzeczenie, w którym NSA wytyka pełnomocnikowi nieumiejętne sięganie po narzędzia AI.

Pierwsza głośna sprawa dotyczy postanowienia z 23 czerwca 2026 r. (I FZ 104/26). Podczas sprawy Sąd ocenił, i to „nader krytycznie”, bezrefleksyjne korzystanie z AI przez zawodowego pełnomocnika przy pisaniu pism procesowych. Skoro klient płaci za profesjonalną usługę, ma prawo oczekiwać czegoś więcej niż efektu pracy narzędzia, do którego sam ma dostęp.

I tu z NSA zgadzam się, ale tylko w połowie.

Wątpliwości powinno wzbudzać „bezrefleksyjne” wklejanie treści wygenerowanych przez AI do pism procesowych. Za to rzeczywiście trudno oczekiwać wynagrodzenia.

Nie zgadzam się natomiast z sugestią, że o profesjonalizmie przesądza dostępność narzędzia. Excel też jest dostępny dla każdego, a nikt nie twierdzi, że przez to doradca podatkowy przestał być ekspertem. Wartość specjalisty nie polega na tym, z czego korzysta, tylko na tym, że wie, co z wygenerowanej treści jest poprawne, co wymaga zmiany i pod czym może się podpisać.

Dlatego moim zdaniem to orzeczenie jest nie tyle o AI, co odpowiedzialności i umiejętności korzystania z dostępnych narzędzi. I właśnie dlatego dotyczy nie tylko prawników.

Rekruter, który odrzuca kandydatów wyłącznie dlatego, że tak zasugerował algorytm, robi dokładnie ten sam błąd. AI może przygotować rekomendację, ale nie może przejąć odpowiedzialności za decyzję. Ta zawsze zostaje po stronie człowieka.

To jest największe wyzwanie korzystania z AI w HR, prawie i każdej pracy eksperckiej. Nie chodzi o to, żeby nauczyć się zadawać dobre prompty i szybko kopiować, ale o to, żeby nie zgubić odpowiedzialności za decyzję.